
Po narodzinach dziecka odpowiedzialnością za właściwe jego odżywianie można się dzielić. Nawet jeśli postanowisz karmić dziecko piersią, to gdy zechcesz wyjść na przyjęcie, opiekunka dopilnuje, aby maluch zjadł, karmiąc go z butelki. Gdy jesteś przeziębiona, dziecko może nakarmić tato. Ale przez dziewięć miesięcy ciąży tylko ty możesz dbać o dietę płodu. Wychodząc do miasta, nie możesz zostawić macicy z opiekunką. Nie poprosisz też męża, aby dał waszemu nie narodzonemu dziecku obiad, kiedy ty nie masz apetytu, bo jesteś przeziębiona. Tylko ty możesz mu dostarczyć każdej kalorii, każdego grama białka i każdego miligrama witaminy C, każdego najmniejszego śladu cynku i magnezu, jakiego potrzebuje. I tylko od ciebie zależy, czy to otrzyma. Nie da się bynajmniej czerpać tych składników z zapasów zmagazynowanych przez twój organizm, ponieważ bardzo niewiele składników odżywczych można „zaoszczędzić na później” dla dziecka, większość bierze się wprost z diety.
Krótko mówiąc, poprzez to, co jesz - i czego nie jesz - określasz, jakie będzie twoje dziecko. Na pewno sama się domyślasz, że maluch karmiony czekoladkami i colą bardzo się różni od dziecka, które rozwijało się, będąc karmione pełnoziarnistym pieczywem i mlekiem. Dowodzi tego klasyczne studium przeprowadzone wiele lat temu w Harwardzie oraz bardziej współczesne badania prowadzone w Montrealu. Studia harwardzkie pokazały, że kobiety, które źle się odżywiały w ciąży, miały dzieci o słabym zdrowiu, kobiety na przeciętnej diecie rodziły przeciętnie zdrowe dzieci, a maluchy mam odżywiających się doskonale, cieszyły się doskonałą kondycją. W Montrealu kobiety, które ze względu na złą dietę i uwarunkowania społeczno-eko-nomiczne zaliczały się do grupy dużego ryzyka, przeszkolono w zakresie zasad prawidłowego odżywiania się oraz zapewniono im uzupełnienie diety (jajka, mleko, pomarańcze oraz witaminy i minerały). Stwierdzono, że w tej grupie liczba komplikacji ciążowych, urodzeń martwych dzieci, przypadków śmierci płodu oraz noworodków znacznie się zmniejszyła, osiągając poziom niższy niż w pozostałych rejonach Kanady.
Podczas badań prowadzonych na obszarach dotkniętych klęską głodu stwierdzono niższą masę urodzeniową noworodków, częstsze poronienia i martwe urodzenia, wyższą śmiertelność nowo narodzonych dzieci oraz więcej wad rozwojowych. Ty na pewno nie żyjesz w takich warunkach, ale mimo to pamiętaj, że to, co jesz - i czego nie jesz - ma ogromny wpływ na twoje dziecko:
Masa urodzeniową.
Niedojadanie lub spożywanie niewłaściwych produktów może zahamować wzrost dziecka; z kolei przejadanie się może sprawić, że dziecko urośnie za bardzo. Dwa pokolenia temu lekarze uważali, że aby ułatwić kobiecie poród, wystarczy zmniejszyć liczbę spożywanych przez nią kalorii, sprawiając tym samym, że urodzi się mniejsze dziecko. Obecnie wiemy już, że dzieci za małe na swój „wiek ciążowy” są później o wiele bardziej podatne na problemy natury fizjologicznej niż dzieci z normalną masą. Natomiast zbyt duże dzieci mogą utrudniać poród.
Najlepiej, jeśli twoje dziecko po narodzinach ma masę 2950-3855 gramów. Nie możesz kontrolować masy płodu, ważąc go co rano, ale wystarczy, że codziennie zważysz się sama. Warto też pilnować jakości i ilości spożywanych produktów. Przybierając podczas ciąży około 9 kilogramów na diecie najlepszej szansy, możesz urodzić wspaniałe dziecko o masie około 3750 gramów, za to kobieta, która jedząc byle co, przytyje 23 kilo, może urodzić malucha o masie mniejszej niż 2300 gramów.
Poronienie.
W pierwszym trymestrze ciąży, gdy zaczyna się różnicowanie komórek na maleńkie organy, jakość pokarmu (substancji odżywczych) jest ważniejsza od ilości (kalorii). Poważny niedobór niezbędnych składników pokarmowych może doprowadzić do uszkodzenia płodu, często też dochodzi do nie sprowokowanego usunięcia go z macicy (poronienia). Na szczęście przy normalnej diecie zdarza się to niezmiernie rzadko. Ale im wcześniej, będąc w ciąży, zaczniesz się prawidłowo odżywiać, tym lepiej.
Rozwój organów. Przez pierwsze miesiące ciąży maleńkie serce, wątroba, płuca, nerki, układ nerwowy i inne organy twego dziecka rozwijają się w zadziwiającym tempie. Surowców do produkcji w tej małej fabryce dostarczasz ty za pośrednictwem szybko rosnącego łożyska. Większość z nich bierze się bezpośrednio z twojej diety.
Wiadomo, że niedobór określonych składników odżywczych prowadzi do konkretnych wad rozwojowych. Na przykład brak witaminy D i wapnia może zakłócać prawidłowy rozwój kości i zębów. Niedostatek kwasu foliowego łączony jest z rozszczepem kręgosłupa (wada ta sprawia, że część rdzenia kręgowego pozostaje odsłonięta i zwykle jest uszkodzona) oraz z innymi wadami powstałymi podczas kształtowania się cewy nerwowej, z której rozwija się mózg i rdzeń kręgowy. Za mała ilość cynku prowadzi u zwierząt do wad rozwojowych budowy oka i może powodować wrodzone zniekształcenia także u ludzi. Brak jodu przyczynia się do powiększenia tarczycy i uszkodzenia układu wydzielania wewnętrznego. Niedostatek magnezu łączy się ze śmiertelnością niemowląt oraz wadami wrodzonymi. Natomiast niedobór rozmaitych składników odżywczych, do którego prowadzi poważny stan ogólnego niedożywienia, może opóźnić rozwój kośćca i spowodować nieprawidłowości w układzie sercowo-naczyniowym.
Jako kierownik maleńkiej fabryki w twojej macicy ponosisz całkowitą i wyłączną odpowiedzialność za dopilnowanie, aby codziennie trafiały do niej wszystkie niezbędne surowce.
Rozwój mózgu.
Kształtowanie większości organów jest w zasadzie zakończone w połowie ciąży, ale mózg twego dziecka będzie się rozwijał najbardziej intensywnie w ostatnim trymestrze. (Mózg rozwija się także po urodzeniu i osiąga maksymalną liczbę komórek po ukończeniu pierwszego roku życia dziecka.) Najistotniejsze dla jego rozwoju są białko i kalorie, dlatego w tym stadium ciąży należy zadbać o ich optymalny poziom. Nawet jeśli masz już dość jedzenia za dwoje albo stwierdzasz, że w pierwszych sześciu miesiącach za bardzo przybrałaś, w ostatnim trymestrze nie możesz się ograniczać. A jeżeli w pierwszych miesiącach nie przejmowałaś się zbytnio zapotrzebowaniem na składniki odżywcze (lub przeszkadzały ci w tym poranne nudności), w ostatnich trzech miesiącach musisz zwrócić szczególną uwagę na dzienną dietę.
03.06.2007




