Kłopoty z trawieniem


   Nasza trzymiesięczna córeczka od drugiego dnia życia ma problemy z wypróżnieniem. Żeby zrobiła kupkę, musimy pomóc jej termometrem. Czasem robi sama, ale potem znów jest kilka dni przerwy. Ciągle płacze, pręży się, budzi z krzykiem co pół godziny. W nocy też śpi bardzo płytko i co dwie godziny domaga się piersi, ale ssie tylko chwilę. Lekarz mówi, że wszystko jest w porządku, że mała dobrze przybiera na wadze, że to zwykła kolka. Ale my jesteśmy już wykończeni. Żadne leki i herbatki na kolkę nie pomagają. A może powinniśmy przejść na mleko sztuczne?


Co do wypróżnień, to dziecko karmione piersią może je mieć równie dobrze po każdym karmieniu, jak i raz na 10, a nawet 14 dni. Jeżeli stolce są prawidłowe (wyglądem przypominają jajecznicę), to wszystko jest w porządku. Kłopoty z wypróżnieniem mogą być spowodowane niedojrzałością fizjologiczną i z czasem ustąpią bez leczenia, a praktyk z termometrem odradzam. Jeśli chodzi o inne przyczyny takiego zachowania się dziecka, to trzeba rozważyć refluks żołądkowo-przełykowy. Jeżeli problemy są spowodowane refluksem, czyli bólem związanym z zapaleniem przełyku, powinny po odpowiednim leczeniu szybko ustąpić. W grę może wchodzić także alergia na białko mleka krowiego – tu testem byłoby wykluczenie z Pani diety (na tydzień) wszystkich produktów pochodzących od krowy. Skoro córeczka przybiera prawidłowo na wadze, to nie ma powodu, by przechodzić na mleko sztuczne. Wszystko wskazuje na to, że mała w sumie je tyle, ile powinna, tyle że w niewielkich porcjach i wobec tego często.