Bóle brzuszka i alergia


   Moja dwuletnia córeczka od początku zdradzała objawy uczulenia – bóle brzuszka, ulewanie, zmiany skórne, szkliste policzki. Byłam pewna, że to alergia pokarmowa, ponieważ objawy ustępowały po usunięciu najpierw z mojej (gdy jeszcze karmiłam piersią), a potem z jej diety podejrzanych produktów. Zrobiłam małej badania z krwi na alergeny. Chciałam dokładnie ustalić, co małej szkodzi, żeby nieco rozszerzyć jej monotonną dietę. I okazało się, że moje dziecko ma tylko nieznacznie podwyższone IgE ogólne, a wszystkie IgE specyficzne są równe zeru. Co powinnam dalej robić, bo pomimo takich wyników córka nadal źle reaguje na mleko i jego przetwory, wołowinę, chleb, wiele owoców i warzyw. Do jakiego lekarza powinnam się udać?


Powinna się Pani jak najprędzej udać do alergologa, który dokładnie zbada córkę i da Pani wytyczne, jak dalej postępować. Niezależnie od tego podstawową zasadą leczenia alergii jest, o ile to tylko możliwe, wyłączanie z diety i środowiska znanych alergenów. To, że IgE specyficzne wypadły ujemnie, wcale nie wyklucza alergii, gdyż znane są cztery mechanizmy alergii, a ten – tzw. IgE zależny – jest tylko jednym z nich. Pozostałe trzy mechanizmy są w praktyce trudne do potwierdzenia metodami laboratoryjnymi – pozostaje jedynie wnikliwa obserwacja chorego i metoda prób i błędów. Ustawiczne drażnienie organizmu alergenami w ramach wciąż ponawianych prób ich włączenia do diety niczemu dobremu nie służy. Dlatego proponowałbym całkowicie wyeliminować z diety córki wszystkie znane Pani alergeny i to na okres co najmniej sześciu miesięcy. Mogę Panią pocieszyć, że 90 proc. alergii pokarmowych mija, zanim dziecko skończy cztery lata.